Nadchodzą wakacje, a więc czas wyjazdów. Planując swoje podróże, warto w nich uwzględnić wyjazd np. do Czarnogóry. W szczególności przejechać się linią kolejową z Belgradu. Na tę chwilę dojazd z Budapesztu do Belgradu pociągiem jest utrudniony, bo Węgrzy po swojej stronie kończą modernizację linii kolejowej, która łączy właśnie Budapeszt ze stolicą Serii. Mimo wszystko warto spróbować dostać się z inny sposób do Budapesztu i odbyć podróż tą bardzo malowniczą linią kolejową, która powstała dość późno.
Linia ma długość 454 km, zarządzają nią koleje w Czarnogórze, Serbii i uwaga Bośni i Hercegowinie. Podczas jazdy linia kolejowa wijąc się ciasnymi łukami między górami i dolinami zahacza na swoim krótkim odcinku o teren Bośni i Hercegowiny. 277 km znajduje się na terenie Serbii, 164 w Czarnogórze i niespełna 10 właśnie w Bośni i Hercegowinie. Jedną z atrakcji linii kolejowej jest jej wybitnie górski profil, szczególnie na odcinku od stolicy Czarnogóry Podgoricy do miasta Pożega. Na trasie znajdują się aż 254 tunele. Jadąc pociągiem najlepiej zaopatrzyć się w cukierki, które będziemy ssać, bo wysokość, na której jedzie pociąg i częste tunele sprawiają problemy z zatykaniem się uszu. Poza 254 tunelami na trasie znajduje się 435 wiaduktów o łączej długości prawie 15 km. Najdłuższe tunele mają po sześć kilometrów długości. Najdłuższy most na trasie ma 499 metrów długości i 200 metrów wysokości. Jeszcze do niedawna był to najwyższy most kolejowy na świecie.
Budowa linii kolejowej z Belgradu do Baru została zakończona w 1976 roku. Wtedy pociągi potrzebowały, aby nią przejechać około siedmiu godzin. Dziś podróż trwa 12 godzin, ale mimo tego, że prędkość pociągów spadła to widoki oraz wygodny wagon sypialny rekompensują nam długość podróży. Na trasie pociągu w Czarnogórze znajduje się najwyżej położona stacja na trasie, która leży na 1032 m.n.p.m. Stacja nazywa się Matesevo. Warto dodać, że linia z Belgardu do Baru nazywana jest Koleją Snów, a podczas budowy, była budowana z myślą o marszałku Tity, który faktycznie z niej korzystał, odwiedzając wszystkie zakątki, zjednoczonej jeszcze wtedy Jugosławii. Serbia wyremontowała linię kolejową do granicy z Węgrami, pewnie za jakiś czas zacznie się też przebudowa linii do portów w Czarnogórze i jest szansa, że pociągi będą znowu jeździły siedem, a nie dwanaście godzin.